82 lata temu Niemcy zlikwidowali tzw. Zigeunerlager w Auschwitz II-Birkenau
Rokrocznie Romowie i Sinti z różnych krajów Europy upamiętniają przodków spotykając się 2 sierpnia w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau. To miejsce jest symbolem zagłady ich narodu podczas II wojny.
Szykany wobec Romów i Sinti rozpoczęły się w Niemczech wkrótce po przejęciu w 1933 roku władzy przez nazistów. Podobnie jak Żydów, uważali oni za rasowo obcych. Wprowadzili szereg restrykcji między innymi obowiązek rejestracji, a później ograniczenie swobody poruszania.
Po wybuchu wojny Niemcy zdecydowali o usunięciu Romów i Sinti z Rzeszy. Wysiedlali ich do gett dla Żydów w Generalnej Guberni. Z terenów dzisiejszej Austrii około 5 tys. osób trafiło do Łodzi. Krótko potem zostali przewiezieni do ośrodka zagłady Kulmhof i zamordowani.
Do Auschwitz pierwsi Cyganie trafiali 9 lipca 1941 roku. Jednostka niemieckiej policji kryminalnej z Katowic skierowała tam dziewięciu więźniów, wśród których było dwóch polskich Romów.
16 grudnia 1942 roku szef SS Heinrich Himmler nakazał umieszczenie Romów i Sinti w obozie koncentracyjnym. Pod koniec stycznia następnego roku uściślono, że miejscem deportacji będzie Auschwitz. W tym celu w Auschwitz II-Birkenau powstał „obóz cygański”. Umieszczano w nim całe rodziny, w tym dzieci.
Pierwszy transport dotarł 26 lutego 1943 roku. Do 21 lipca 1944 roku. w obozie osadzono 20 967 Romów i Sinti. Liczba ta nie obejmuje około 1,7 tys. Romów z Białegostoku, których jako podejrzanych o tyfus skierowano do komór gazowych tuż po przywiezieniu.
Obóz liczył 32 baraki mieszkalne i sześć sanitarnych. Niemcy deportowali do niego Romów i Sinti z 14 państw. Dziesiątkowały ich choroby i głód.
Większość spośród niespełna 21 tys. więźniów zmarła. Szczególnie cierpiały dzieci. Niektóre stały się obiektem zbrodniczych eksperymentów obozowego lekarza SS Josefa Mengele.
W czasie istnienia obozu cygańskiego pewna grupa więźniów została przeniesiona w głąb Rzeszy i zatrudniona w przemyśle. Część z nich była wykorzystywana do eksperymentów pseudomedycznych. Nieliczni zostali zwolnieni pod warunkiem poddania się sterylizacji. Zdarzały się sporadyczne przypadki uwolnienia Romów z małżeństw mieszanych, którzy służąc w armii niemieckiej otrzymali wysokie odznaczenia.
Po raz pierwszy Niemcy chcieli zlikwidować Zigeunerlager wiosną 1944 roku. Romowie zostali jednak ostrzeżeni. Uzbroili się w noże, łopaty i kamienie. Gdy esesmani przyjechali, by ich zabrać do komór gazowych, nie wyszli z baraków. Niemcy odstąpili, prawdopodobnie w obawie przed stratami. Bali się też, że iskra oporu przeskoczy na inne rejony Birkenau.
Po tych wydarzeniach Niemcy skierowali do innych obozów około 200 młodych i zdrowych Romów. Około 1,5 tys. przeniesiono do KL Auschwitz I. Większość z nich później również wywieziono. Znaczna ich część przeżyła wojnę.
Kolejny termin likwidacji został wyznaczony na 2 sierpnia. Wieczorem do Zigeunerlager wkroczyli esesmani. Nakazali Cyganom wyjść z baraków i ustawić się w szeregach. Nocą z 2 na 3 sierpnia około 4,3 tys. więźniów Zigeunerlager zostało zgładzonych w komorze gazowej. Ich ciała spłonęły w dołach obok krematorium.
Romowie i Sinti stanowili pod względem liczebności trzecią grupę deportowanych do KL Auschwitz, po Żydach i Polakach. Ogółem w Auschwitz więzionych było około 23 tys. Romów. Życie straciło 21 tys. W wyniku prześladowań i terroru w latach panowania III Rzeszy śmierć poniosła połowa populacji, która zamieszkiwała obszary okupowane przez Niemców. (PAP)
szf/ amac/
Polska, Oświęcim





